Marzena Paluch     600-824-169       m.paluch@spoldzielnia-osa.pl

 

Zabezpieczenie dochodu na wypadek czasowej lub trwałej niezdolności do pracy w swoim zawodzie jakie posiada korzyści:

Zanim zdecydowałem się na polisę zabezpieczającą mój dochód, dokładnie przeanalizowałem ryzyko. Jako przedsiębiorca wiem, że w razie choroby czy wypadku nie mam żadnej gwarancji stabilnych wpływów – nikt mi nie zapłaci chorobowego jak etatowcowi.

To, co mnie przekonało do zakupu:

  1. Realna ochrona dochodu – wybrałem polisę, która gwarantuje mi stałe świadczenie na poziomie X zł miesięcznie w razie niezdolności do pracy. Nie interesowały mnie symboliczne kwoty – chciałem pokryć wszystkie stałe koszty i utrzymać standard życia.
  2. Brak długich okresów karencji – zależało mi, żeby ochrona zaczęła działać możliwie szybko, a nie dopiero po kilku miesiącach od zakupu.
  3. Dobre warunki wypłaty świadczeń – nie chciałem sytuacji, w której muszę walczyć o pieniądze, bo ubezpieczyciel interpretuje OWU na swoją korzyść. Wybrałem ofertę z jasnymi zasadami.
  4. Ochrona także na wypadek poważnej choroby – zdaję sobie sprawę, że nie tylko wypadki mogą mnie wykluczyć z pracy. Chciałem mieć pewność, że w razie np. nowotworu czy udaru dostanę wsparcie, który uniemożliwi mi czasową kilkumiesięczną lub dłuższą niezdolność do pracy - nie zostanę tylko z minimalnym świadczeniem tylko z ZUS ale 65%, 80% lub nawet 100% swojego dochodu będę dostawał co miesiąc.          W przypadku  stwierdzenia trwałej całkowitej niezdolności do pracy w swoim zawodzie nie jakiejkolwiek jak przy polisach na życie dostanę jednorazowe świadczenie , które będę mógł przeznaczyć na leczenie lub bieżące wydatki. Nie ma nic gorszego niż nie móc pracować i być zależnym od rodziny i nie móc zapewnić ba bieżące wydatki.
  5. Koszt polisy vs. potencjalna strata – przeliczyłem, ile miesięcznie odkładam, ile zarabiam i co się stanie, jeśli przez kilka miesięcy nie będę w stanie pracować. Ubezpieczenie wyszło korzystnie w porównaniu do ryzyka.

Podsumowując: nie kupiłem tego ubezpieczenia dla świętego spokoju, tylko dlatego, że wiem, jak kruche są dochody przedsiębiorcy bez zabezpieczenia. Wolę płacić co miesiąc określoną składkę, niż nagle znaleźć się bez dochodu i bez rozwiązania.

Dla mnie kluczową kwestią było zabezpieczenie dochodu w razie trwałej niezdolności do pracy w moim zawodzie, a nie w jakiejkolwiek pracy. Powód jest prosty – jeśli stracę możliwość wykonywania mojego zawodu, nie znaczy to, że nagle stanę się kasjerem, ochroniarzem czy kierowcą, bo to kompletnie nie pasuje do mojego doświadczenia i umiejętności.

To rozwiązanie daje mi:

  1. Pewność realnej ochrony – jeśli np. jako specjalista w danej branży stracę zdolność do wykonywania zawodu, wiem, że dostanę świadczenie. W standardowych polisach często musiałbym udowadniać, że nie mogę pracować w żadnym zawodzie, co jest znacznie trudniejsze.
  2. Ochronę mojego poziomu życia – nie chciałem być zmuszony do pracy w zupełnie innej, gorzej płatnej branży tylko dlatego, że ubezpieczyciel uzna, że „teoretycznie mogę coś robić”. Moje dochody są związane z moim zawodem, więc to jego utrata powinna być podstawą do wypłaty.
  3. Większą przewidywalność finansową – nie muszę obawiać się, że nagle zostanę bez wsparcia, tylko dlatego, że mógłbym podjąć jakąś inną, niskopłatną pracę. Nie chcę zamieniać swojej specjalistycznej działalności na dorywcze zajęcia, które nie zapewnią mi tego, co dotychczas.
  4. Lepsze dopasowanie do mojej sytuacji zawodowej – jako przedsiębiorca mam unikalne umiejętności i doświadczenie, które są trudne do przeniesienia na inne zawody. Dlatego zabezpieczenie w moim konkretnym zawodzie ma dla mnie większą wartość niż ogólna ochrona przed jakąkolwiek niezdolnością do pracy.

Podsumowując: standardowa polisa chroniąca tylko przed całkowitą i trwałą niezdolnością do jakiejkolwiek pracy to dla mnie ryzykowna opcja. Mogłoby się okazać, że mimo utraty zdolności do wykonywania mojego zawodu, zostanę uznany za zdolnego do pracy np. jako doradca telefoniczny czy pracownik magazynu, a to nie jest dla mnie akceptowalne. Wolę ubezpieczenie, które realnie chroni moją sytuację, a nie takie, które daje ubezpieczycielowi furtkę do odmowy wypłaty świadczenia.

Zawsze warto dokładnie przeczytać OWU (Ogólne Warunki Ubezpieczenia) zwłaszcza wyłączenia  i skonsultować się z doradcą, aby wybrać najlepszą opcję dla swojej sytuacji. Jeśli masz jakiekolwiek pytania lub potrzebujesz wyjaśnień, służę pomocą! 

Praktycznie każda oferta z zabezpieczenia dochodu na rynku ma wyłączenia.

choroby zwyrodnieniowej kręgosłupa lub stawów, zapalenia stawów lub innego procesu zwyrodnieniowego dotyczącego kręgosłupa, mięśni,  kości, mięśni, ścięgien lub więzadeł!

ale jest jeden wyjątek gdzie  nie ma tego wyłączenia. 

Przykład takiego ubezpieczenia w wyniku wypadku bo tu wiek nie ma znaczenia  za 1390,05 zł rocznej składki to:

-miesięczne świadczenie od 15 dnia  czasowej niezdolności w skutek NNW po 10 000 zł płacone do 2 lat 

- trwała całkowita niezdolność do wykonywania swojego zawodu na 500 000 zł

- zgon w NNW 50 000 zł

- śpiączka w NNW 500 zł za dzień do 90 dni płatna

- uszczerbek na zdrowiu 150 zł za 1% 

Czy dla tak małej składki rocznej warto ryzykować . Klientka już trzeci raz korzystała ze świadczenia i ostatnie przez 9 miesięcy zwolnienia łącznie  ponad 200 000 zł dostała z takiego ubezpieczenia, kolejna Klientka 10 miesięcy zwolnienia  też co miesiąc po 10 000 zł wypłata. 

Lepiej zapłacić ułamek ceny niż pozbyć się oszczędności. 

 

 

 

Początek strony